Hej piękna duszyczko !
Dziś zagłębimy się w magie i czarostwa, które było praktykowane od dziada pradziada, bez żadnych wymyślnych figur, narzędzi i wyrafinowanych składników. W dobie dzisiejszego przepychu informacji na temat magii i tego co wolno i niewolno człowiek potrafi popaść w obłęd tak naprawdę. Prawda jest taka, że co osoba to inne wartości. Warto tutaj zachować podstawy praktyki i tego co działa, ale nie popadajmy w paranoje również i nie hamujmy się na brak działania ze względu na to, że mamy białą świece, a ktoś napisał, że trzeba mieć czerwoną. O tym temacie pogadamy w kolejnych wpisach.
Kim były Szeptuchy i na czym polegał ich fenomen?
Szeptuchami były kobiety, które zazwyczaj zamieszkiwały pomniejsze wioski. Ich zainteresowania jak i praktyki zazwyczaj wykraczały poza nasze uwczesne standardy. Dla nich ziołolecznictwo i medycyna niekonwencjonalna praktykowana w zgodzie z naturą była czymś nieodrębnym, a my w dzisiejszych czasach szukamy korzeni i darzymy te tematy szczególnym zainteresowaniem. Te kobiety potrafiły robić specjalne mieszanki ziół, które pomagały w uzdrawianiu, leczeniu różnego rodzaju schorzeń. Jednym z ciekawszych tematów są zamawiania, którymi również się posługiwały. Poprzez moc osobistą, wiarę i szeptanych zaklęć, formułek potrafiły przynieść komuś pomyślność, szczęście, finanse jak i zapewnić ochronę dla rodziny, czy samych siebie.
Tradycja tworzenia lalek intencyjnych (Motanek)
Te kobiety potrafiły również tworzyć lalki i motaki. Do ich stworzenia nie wolno było używać żadnych ostrych narzędzi (nożyczek, igieł, noży). Materiały przygotowywano wcześniej poprzez wycięcie odpowiednich kształtów, przygotowaniu ziół, guzików ozdobnych, wstążek, czy sznurka, który był głównym spoiwem wszystkiego. Cała magia zaczynała się w momencie kiedy Babka siadała przy stole. Wtedy ostre narzędzie nie były dozwolone do użytku. Kobieta zaczynała od głowy, która była wypełniana mieszanką ziół odpowiednio zaklętą pod daną intencje (ochronę, miłość, pieniądze, pomyślność itp.). Następnie tworzyła cały korpus, suknie i ozdabiała lale pod upodobanie. Każdy supeł był również omadlany, aby podbić czary, jakie Motanka miała przynieść.
Nie używano ostrych narzędzi do przecinania węzłów, ani obcinania nadmiaru materiału, ponieważ wierzono, że podczas obcinania nadmiaru sznurka można odciąć moc lali, a modyfikowanie nożyczkami jej ubrania może ją po prostu skrzywdzić, także posługiwano się takimi materiałami, które można było łatwo rozerwać siłą rąk, bądź schować pod kolejnymi warstwami nakładanymi jedna na drugą.
Proste, słowiańskie sposoby na ochronę domu
Dodaj komentarz
Komentarze